Projekt mebli na wymiar dla stolarni robi albo własny projektant na etacie, albo freelancer, albo firma projektowa pracująca zdalnie. Etat kosztuje 6 do 9 tys. zł miesięcznie niezależnie od liczby zleceń. Freelancer bierze 250 do 350 zł za kuchnię, ale znika w sezonie. Firma zdalna liczy za metr bieżący i dowozi w stałym terminie. Wybór zależy od tego, ile projektów miesięcznie realnie masz.

Jakie masz opcje?

W praktyce są trzy i każda ma inny próg opłacalności.

OpcjaKosztRyzyko
Projektant na etacie6 do 9 tys. zł/mc plus stanowisko i licencjepłacisz tyle samo w martwym miesiącu
Freelancer250 do 350 zł za kuchnięznika w sezonie, brak zastępstwa na urlopie
Firma zdalna100 do 150 zł/mbtrzeba nauczyć się przekazywać brief
Projektujesz samtwój czas wieczoramiwąskie gardło to ty

Kiedy opłaca się etat?

Wtedy, gdy masz stały strumień zleceń przez cały rok i projektant ma co robić od poniedziałku do piątku. Przy kilkunastu zabudowach miesięcznie własny człowiek wychodzi taniej niż zlecanie na zewnątrz, a do tego zna twoje standardy i okucia, których używasz.

Problem zaczyna się w miesiącach, w których zleceń jest mniej. Wynagrodzenie idzie tak samo, a stanowisko i licencje na oprogramowanie też. Przy nierównym obłożeniu etat zamienia się w koszt stały tam, gdzie przychód jest zmienny.

Co daje współpraca zdalna?

Płacisz za to, co faktycznie zlecisz. W martwym miesiącu nie płacisz nic, w szczycie zlecasz pięć zabudów naraz i nikt nie idzie na urlop w środku sezonu.

U nas wygląda to tak: przysyłasz pomiary, zdjęcia pomieszczenia i ustalenia z klientem końcowym, a odsyłamy gotowy projekt. W komplecie jest rozpis formatek na gotowo, kierunek słoja, lista okuć z producentem i modelem, nawierty pod CNC jako pliki oraz nisze policzone pod konkretny piekarnik, płytę i lodówkę. Do tego model 3D online, który możesz pokazać klientowi.

Stawka to 100 zł za metr bieżący bez nawiertów CNC i 150 zł z nawiertami, niezależnie od wysokości zabudowy. Termin standardowy to 3 do 5 dni roboczych od zatwierdzenia briefu, Express 48h za plus 50 procent. Ceny netto, doliczamy VAT 23 procent.

Czego nie robimy?

Warto to powiedzieć wprost, żeby nie było nieporozumień. Nie produkujemy mebli, nie montujemy i nie dostarczamy materiałów. Nie obsługujemy też klienta końcowego, czyli nie wchodzimy między ciebie a twojego klienta. Sprzedajemy wyłącznie projekt i dokumentację.

To oznacza, że nie jesteśmy konkurencją dla twojej stolarni. Jesteśmy podwykonawcą jednego etapu, tego, który zwykle robisz wieczorami po warsztacie.

Jak sprawdzić, czy to się spina?

Najprościej policzyć na jednym zleceniu. Weź ostatnią kuchnię, którą projektowałeś sam, i zmierz, ile godzin ci zeszło. Pomnóż przez stawkę, po której wyceniasz swoją godzinę. Porównaj z ceną za metry bieżące tej zabudowy.

Jeśli wychodzi na nasz niekorzyść, zostań przy swoim rozwiązaniu. Jeśli wychodzi odwrotnie, przyślij jedną zabudowę na próbę, zanim ustalimy cokolwiek dłuższego. Więcej o samym modelu współpracy piszemy w artykule outsourcing projektowania mebli.